Centralna Biblioteka Wojskowa

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
22 kwietnia 2021
Nie tylko z bronią w ręku – 80. rocznica zainicjowania Akcji „N”
Użyte w odpowiedni sposób słowo może okazać się bronią skuteczniejszą od miecza. Zapewne ta maksyma towarzyszyła kierownictwu Armii Krajowej w chwili, w której zdecydowano się na uczynienie z propagandy broni przeciwko niemieckiemu okupantowi.

Wojna na słowa, prowadzona poprzez propagandę oraz dezinformację znana jest od czasów starożytnych. Grecy chętnie wykorzystywali te metody wobec przeciwników w celu obniżenia u nich zapału i ducha walki. Również podczas II Wojny Światowej, obok regularnych działań zbrojnych, prowadzono zorganizowane działania dezinformacyjne wobec przeciwnika. Polskie Państwo Podziemne posiadało specjalną komórkę do takich działań – Oddział IV czyli Biuro Informacji i Propagandy Armii Krajowej (BIiP AK). Działania propagandowe BIiP AK były prowadzone dwutorowo: z jednej strony starano się informować społeczeństwo polskie o postępach w działaniach wojennych, wbrew oficjalnym komunikatom niemieckim, z drugiej natomiast prowadzono działania zmierzające do dezinformacji w obozie wroga.

W celu szeroko organizowanej działalności propagandowej wymierzonej bezpośrednio w przeciwnika, w grudniu 1940 roku utworzono referat propagandy dywersyjnej i nadano mu kryptonim „N”. Rok później referat przekształcono w podwydział. Kierowanie nim powierzono kpt. Tadeuszowi Żenczykowskiemu. Główną działalnością podwydziału stała się walka psychologiczna oraz dezinformacyjna ze społeczeństwem III Rzeszy oraz z tymi jego przedstawicielami, którzy przebywali wówczas w okupowanej Polsce. Kolportowano ulotki, wydawano specjalne czasopisma oraz drukowano ogłoszenia. Wszystkie materiały sporządzano w języku niemieckim. Miały one uchodzić za publikacje niemieckich organizacji antyhitlerowskich.

W podwydziale „N” pracowało wielu wybitnych specjalistów z dziedziny literatury niemieckiej, historii czy filologii. W celu jeszcze bliższego dotarcia do obywateli Niemiec utworzono w kilku niemieckich miastach bazy kolportażowe, m.in. w Berlinie, Hamburgu i Hanowerze. Jednym z kurierów kolportujących druki był Zdzisław Jeziorański ps. Jan Nowak. Materiały podrzucano w koszarach, pociągach oraz w szpitalach Wehrmachtu. Bardzo umiejętnie zasiewano ferment w społeczeństwie niemieckim. Podsycano wewnątrzniemieckie antagonizmy społeczne. Za jedną z pierwszych publikacji podwydziału „N” uważana jest broszura „ Soldatenverband Freiheit der Ost-Front” z 5 lipca 1941 roku, a więc wydana niedługo po ataku Niemiec na Związek Radziecki. Atakowano w niej politykę NSDAP oraz wzywano żołnierzy niemieckich do rychłego powrotu do domu z frontu wschodniego. Socjaldemokratyczny charakter broszury miał świadczyć o niemieckim pochodzeniu materiału. Dosyć głośnym echem odbiła się opracowana przez grupę „N” fałszywa odezwa Rudolfa Hessa – zbiegłego na Wyspy Brytyjskie faktycznego zastępcy Adolfa Hitlera, w której krytykował sytuację w Rzeszy i posunięcia władz. Skuteczność tego spreparowanego dokumentu okazała się niemała, gdyż w Rzeszy powstało kilka grup otwarcie popierających Hessa.

Inną z form walki propagandowej prowadzonej przez grupę „N” było publikowanie rzekomych oficjalnych zarządzeń władz niemieckich. Dotyczyły one różnych elementów życia codziennego jak chociażby nakazy ewakuacyjne czy zarządzenia przerw w zakładach pracy. Innym przykładem tych działań było opublikowanie okólnika gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera do fabryk produkujących materiały dla Wehrmachtu. Zawarta w nim informacja, jakoby Adolf Hitler w uznaniu dla pracy robotników zarządza, aby 1 maja 1942 roku był dniem wolnym od pracy przy jednoczesnym zachowaniu płacy, wywołała niemały zamęt w środowisku robotniczym.

Organizowano także specjalne grupy „telefonistów”, którzy nieustannie nękali wytypowanych Niemców telefonami o każdej porze. Tak zwana Komisja Terroru Moralnego skupiała się natomiast na listownych powiadomieniach o rzekomych wyrokach śmierci dla volksdeutschów.

Doskonałymi sabotażystami okazali się harcerze z Szarych Szeregów. Dokonywali oni mniejszych akcji, ale jakże znaczących i uciążliwych dla niemieckiego okupanta. Gipsowali oni zamki do mieszkań rozpylając uprzednio substancję o nieprzyjemnym i drażniącym zapachu oraz nierzadko niszczyli mienie należące do Niemców.

Wszystkie działania dywersyjne i sabotażowe grupy „N” AK wpisują się w walkę narodu polskiego z niemieckim najeźdźcą. Przytoczone powyżej przykłady tej działalności są z jednej strony dowodem miłości do Ojczyzny, z drugiej świadczą także o niekwestionowanych, wybitnych umiejętnościach organizacyjnych kierownictwa Armii Krajowej. Odwaga zaś była nieodzownym przymiotem wszystkich żołnierzy, którzy uczestniczyli w działaniach grupy „N”.

Czytelników, którzy pragnęliby poszerzyć swoją wiedzę z prezentowanej tematyki, zapraszamy do Centralnej Biblioteki Wojskowej w Warszawie. Posiadamy szeroki wybór literatury naukowej dotyczącej tych zagadnień.

Polecamy między innymi:

W. Königsberg,  AK 75: brawurowe akcje Armii Krajowej, Kraków 2017. 

Akcja „N”: wspomnienia 1941-1944, pod redakcją H. Auderskiej i Z. Ziółka, Warszawa 1972. 

S. Newcourt-Nowodworski, Czarna propaganda: Polska, Niemcy, Wielka Brytania; tajemnice największych oszustw II wojny światowej, Kraków 2008. 

G. Mazur, Biuro Informacji i Propagandy SZP-ZWZ-AK 1939-1945, Warszawa 1987. 

Tekst: dr Grzegorz Wodziński

generuj pdf
go-up
Kontakt

Centralna Biblioteka Wojskowa
Ostrobramska 109
04-041 Warszawa
tel. 261817394
fax. 261816940
cbw@ron.mil.pl

    
  • BIP
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.