Centralna Biblioteka Wojskowa
Aktualności
80 rocznica agresji ZSRR na Polskę
17.09.2019



17 września 1939 roku, łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona wkroczyła na teren Rzeczypospolitej Polskiej, realizując ustalenia zawarte w tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow. Osamotnione w walce Wojsko Polskie nie mogło skutecznie przeciwstawić się agresji obu mocarstw. Konsekwencją sojuszu dwóch totalitaryzmów był kolejny rozbiór Polski.


Armia Czerwona przeznaczona do ataku na Polskę została skoncentrowana w dwa fronty: Białoruski, dowodzony przez komandarma 2. rangi Michaiła Kowalowa i Ukraiński, pod dowództwem komandarma 1. rangi Siemiona Timoszenkę. Fronty liczyły w pierwszym rzucie ponad 620 tys. żołnierzy, wspartych przez 4733 czołgi, prawie 5000 dział i moździerzy i 3298 samolotów. Siły te były sukcesywnie uzupełniane w czasie kampanii w Polsce i pod jej koniec liczyły ok. 2 500 000 żołnierzy.


Tej potężnej nawale Polska nie była w stanie przeciwstawić żadnych liczących się sił, poza formacjami Korpusu Ochrony Pogranicza i oddziałami improwizowanymi z ośrodków zapasowych czy nielicznymi związkami taktycznymi i jednostkami armii, które wycofując się spod uderzeń Wehrmachtu, po 17 września znalazły się w strefie operacyjnej Sowietów.


Uderzenie Armii Czerwonej na Polskę, dokonane jednocześnie na całej przestrzeni granicy od Dźwiny po Dniestr, stanowiło dla polskich władz pełne zaskoczenie, zaś oficjalne powody agresji przedstawiane przez sowiecką dyplomację były tylko obłudnym maskowaniem imperialnych celów Moskwy, świadczących o nieliczeniu się z wszelkimi normami prawa międzynarodowego oraz braku poszanowania zawartych układów i porozumień.


17 września 1939 roku ambasadorowi Rzeczpospolitej w ZSRR, Wacławowi Grzybowskiemu, wezwanemu o godzinie 3 rano (czasu moskiewskiego) do Komisariatu Spraw Zagranicznych ZSRR, odczytano notę informującą o rzekomym rozpadzie państwa polskiego i będących tego skutkiem decyzjach władz sowieckich. Ambasador Grzybowski bez skrupułów wykazał brak wewnętrznej spójności, kłamliwość i sprzeczność przytoczonej argumentacji z prawem cywilizowanych narodów (Sowieci, dokonując agresji, złamali pięć uprzednio podpisanych traktatów międzynarodowych).


Pierwsze wiadomości o agresji sowieckiej obudziły w dowództwie polskim wolę walki. Marszałek Rydz-Śmigły, który początkowo przychylał się do myśli przeciwstawienia się Armii Czerwonej wszystkimi posiadanymi jeszcze siłami, wydał jednak, przekazany drogą radiową, rozkaz o faktycznym zaniechaniu oporu. "Nakazuję ogólne wycofanie się na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony albo próby rozbrojenia oddziałów."


W obszarze sowieckiej agresji znajdowało się jeszcze ponad 400 tys. polskich żołnierzy. Około 150 tys. było jednak zaangażowanych w walkę z Niemcami. Wobec ogólnej dezorientacji, jaką wywołał niezbyt jasny rozkaz marszałka Rydza-Śmigłego, regularne jednostki Wojska Polskiego nie podjęły skoordynowanych prób obrony, nawet tam gdzie istniały na to realne szanse, w oparciu o stałe umocnienia czy silniejsze garnizony. Wielu dowódców, uznając wszelki opór za beznadziejny, rozwiązywało swe oddziały, zaś bój z Sowietami podejmowali tylko ci, którzy nie otrzymali wytycznych Naczelnego Wodza bądź nie podporządkowali się im, uznając zasłyszany tekst za prowokację.


Dochodziło do zaciętych, ale zwykle epizodycznych starć i potyczek z Armią Czerwoną. Walkę podejmowały także - z konieczności zapóźnione - odziały polskie, przebijające się do Rumunii lub na Węgry. Walczyli również, zwłaszcza na obszarze Wileńszczyzny i Nowogródczyzny, ochotnicy - żołnierze Obrony Narodowej, junacy Przysposobienia Wojskowego i harcerze. Broniono kilku ośrodków miejskich, w tym Wilna i Grodna.


Pierwsze z nich Sowieci usiłowali zdobyć 18 września 1939 roku szybkim rajdem improwizowanej grupy wspartej brygadą czołgów. Pomimo wycofania się wojsk polskiego garnizonu, walkę podjęli samorzutnie niektórzy oficerowie i żołnierze oraz cywilni ochotnicy. Spontaniczna obrona trwała do 19 września po południu. Sowieci stracili kilkunastu żołnierzy i kilka czołgów.


Obronę Grodna zorganizował z własnej inicjatywy komendant tamtejszej Rejonowej Komisji Uzupełnień, mjr Benedykt Serafin. Zdołał zgromadzić ok. 2000 ludzi, w tym ochotników, harcerzy i młodzież szkolną, którzy jednak, pozbawieni broni ciężkiej, mieli niewielkie szanse, aby zatrzymać sowieckie czołgi. Tym niemniej pierwszy szturm przeprowadzony 20 września 1939 roku siłami sowieckiego 15 Korpusu Pancernego, nie przyniósł agresorom powodzenia. Nazajutrz walki rozgorzały z jeszcze większą zaciekłością. Sowieci nie bardzo dawali sobie radę w specyficznym terenie miejskim. Po stronie polskiej w boju uczestniczyła Rezerwowa Brygada Kawalerii "Wołkowysk" płk. Edmunda Helduta-Taranasiewicza ze zgrupowania gen. Wacława Przezdzieckiego, która jednak wycofała się z miasta po południu. Obrońcy Grodna którzy pozostali w mieście, przede wszystkim oficerowie i harcerze, po oddaniu się do niewoli zostali w niemałej części bestialsko wymordowani. Straty napastnika wyniosły 47 zabitych, 156 rannych i 4 czołgi.


22 września 1939 roku w Brześciu kombrig Siemion Kriwoszein i niemiecki generał Heinz Guderian odebrali wspólną defiladę oddziałów pancernych niemieckich i sowieckich.


Konsekwentnie z atakującymi Sowietami walczył, na czele improwizowanego zgrupowania, składającego się głównie z jednostek Korpusu Ochrony Pogranicza, gen. bryg. Wilhelm Orlik-Rückemann oraz podążający ze wschodu dowódca Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie" gen. Franciszek Kleberg. Pomimo nieudanych prób połączenia się obu jednostek, cała grupa gen. bryg. Orlik-Rückemanna w sile ok. 9000 żołnierzy, przesuwała się forsownym marszem na zachód. 28 i 29 września 1939 roku doszło pod Szackiem do regularnej, największej w walkach z Sowietami, bitwy z 52 Dywizją Strzelecką, która w starciu z polskimi oddziałami poniosła znaczne straty. Zginęło blisko 100 oficerów i żołnierzy, dowódca sowieckiej dywizji płk Iwan Russijanow, został ciężko ranny, a zagładzie uległ cały batalion sowieckich czołgów. Za cenę zdziesiątkowania stanowiącej trzon ugrupowania brygady KOP "Polesie" (ok. 500 poległych) grupa gen. bryg. Orlik-Rückemanna przerwała pozycje nieprzyjacielskie, dzięki czemu możliwe stało się przekroczenie Bugu. Dwa dni później pod Wytycznem wyczerpane odziały polskie, po ponad 400-kilometrowym marszu, zostały powstrzymane przez 45 Dywizję Strzelecką kombriga Iwana Korniłowa. W tej sytuacji gen. bryg. Wilhelm Orlik-Rückemann, nie widząc szans na zwycięstwo w walce z Sowietami, wydał rozkaz rozproszenia swych topniejących gwałtownie oddziałów. Część żołnierzy z rozbitego zgrupowania KOP zdołała dotrzeć do Grupy Operacyjnej "Polesie" gen. Franciszka Kleberga, która w marszu na zachód również starła się z wojskami sowieckimi


W bezpośrednich starciach z Armią Czerwoną zginęło ok. 2,5 tys. polskich żołnierzy, a ponad 20 tys. było rannych i zaginionych. Do niewoli sowieckiej dostało się ok. 240 tys. żołnierzy, w tym ponad 10 tys. oficerów, którzy w kwietniu 1940 roku zostali rozstrzelani (zbrodnia katyńska). Straty sowieckie wyniosły ok. 3 tys. zabitych i 6-7 tys. rannych, około 150 wozów bojowych wszystkich typów i do 20 samolotów.


Armia Czerwona zajęła wschodnie obszary Polski po San, Bug i Narew (Wileńszczyzna, Polesie, Podole, Wołyń). W wyniku dokonanego rozbioru Związek Sowiecki zagarnął obszar Rzeczypospolitej o powierzchni ponad 190 tys. km2 z ludnością liczącą 13 mln. W październiku 1939 roku Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej, zwane przez Sowietów Zachodnią Białorusią i Zachodnią Ukrainą, zostały wcielone do imperium Stalina.


Dalszymi konsekwencjami sowieckiej agresji 17 września 1939 roku były masowe represje wobec Polaków i obywateli polskich, grabież polskiego majątku narodowego i dóbr prywatnych. Ludność polska z terytoriów wcielonych do ZSRR została poddana przymusowej paszportyzacji, stając się obywatelami sowieckimi, zaś kilkaset tysięcy zostało wywiezionych w głąb Związku Sowieckiego, podczas czterech masowych deportacji przeprowadzonych od lutego 1940 roku do czerwca 1941 roku.


Sowiecki plan inwazji na Polskę w 1939 roku

Kolumna jeńców polskich maszerujących pod eskortą żołnierzy sowieckich. Wrzesień 1939 r.

Spotkanie sowieckich i niemieckich żołnierzy w 1939 roku

Tekst: Marcin Białas
Foto: ze zbiorów CBW
Ministerstwo Obrony Narodowej
Katalog stron wojskowych